niedziela, 16 czerwca 2019

Bezpieczeństwo kąpieli dzieci - o czym warto pamiętać!


Fala upałów ogarnęła Polskę jeszcze przed nadejściem wakacji. Zbliża się koniec roku szkolnego, kolejny długi weekend, a potem ponad 2 miesiące wakacyjnej laby.  Praktycznie wszyscy, mali i duzi niecierpliwie wyczekują urlopu i wszystkich wspaniałych przyjemności, które ze sobą niesie lato.
W zasadzie największą frajdą jest możliwość kąpieli gdziekolwiek możliwe: w rzekach, jeziorach, morzach oraz basenach i wspaniałych aquaparkach, a dzieci praktycznie bez względu na pogodę mają wpisaną w dzieciństwo pasję kąpania. 

Postarajmy się aby nadchodzący czas upłynął przyjemnie, bezstresowo i zdrowo.
Podczas gorączki urlopowych zakupów widoczny jest niesłabnący popyt na
 dmuchane zabawki wodne: koła, łódki, materace i wszelkiego rodzaju zwierzęta. Nasi milusińscy kochają je, ponieważ służą uatrakcyjnianiu spędzania czasu w wodzie. Trzeba jednak pamiętać, że nie zawsze oferowane w sprzedaży zabawki są wystarczająco bezpieczne w użytkowaniu, a szczególnie samodzielnie przez dzieci. 

Po pierwsze, kiedy stajemy przed sklepowym regałem, powinniśmy zwracać baczną uwagę, czy "dmuchany pływak" będzie wystarczająco stabilnie utrzymywał się na wodzie także pod obciążeniem. Dlatego n
ie powinniśmy kierować się wyłącznie pragnieniami naszych dzieci, uwielbiających orki, delfiny, banany itp.  Prawa fizyki związane z wypornością i statecznością oraz obserwowane często na akwenach wywrotki bezdyskusyjnie wskazują, że należy kupować pływające zabawki o płaskich kształtach. Dlatego najbardziej polecane są krokodyle oraz najzwyczajniejsze materace i koła, natomiast lepiej zrezygnować ze wszystkich pozostałych form, choćby były najbardziej kolorowe i wymyślne.

Im szersza i większa jest powierzchnia wodna zabawka tym lepsza jest jej stabilność, oraz prawdopodobieństwo korzystania z niej przez dziecko w pozycji leżącej.
Warto również przekonać dziecko, aby dodatkowo, w ramach asekuracji założyło małe kółko, lub dmuchane rękawki. Dzięki temu, zdecydowanie ograniczone zostaje ryzyko przypadkowego zanurzenia pod  wodę, np. w sytuacji,  kiedy pływającą zabawkę zaleje fala lub wydarzy się inna nieprzewidziana sytuacja. Dla najmniejszych dzieci praktycznie konieczne jest koło z tzw. "majteczkami", w których dziecko praktycznie siedzi, a co zabezpieczy przed prześlizgnięciem się malucha i wpadnięciem do wody.

Niestety  spotykane nadal w sklepach pompowane delfiny, orki, żyrafy, itp. nie są wystarczająco bezpieczne. Nie dajmy się zwieść ich sympatyczności, bo na  takiej zabawce nie sposób utrzymać równowagę w pionie dłużej niż kilka - kilkanaście sekund nawet przy spokojnej tafli wody.
Dobrze wiemy, że dzieci dążą, aby zabawa w wodzie trwała godzinami. Dlatego zdecydowanie  bardziej komfortowo i spokojnie spędzimy czas nad wodą, kiedy już w sklepie dokonamy odpowiedzialnego i świadomego wyboru płaskiej zabawki pływającej.

Po drugie, każdego dnia, przed kąpielą sprawdzajmy, czy z dmuchanego pływaka nie uchodzi powietrze. Jeśli uchodzi, to zabawka powinna być wykluczona z użycia. Prowizoryczne radzenie sobie z problemem, takie jak klejenie "kropelką" lub taśmą samoprzylepną może być przyczyną dramatu.

Po trzecie, małe dzieci nie mogą pozostawać poza zasięgiem wzroku dorosłego opiekuna ani na chwilę. Nie ważne jak duży i głęboki jest zbiornik, w którym bawi się dziecko. Nawet jeśli jest to pompowany basen w przydomowym ogródku trzeba chuchać na zimne, bo wystarczy nagłe zanurzenie, zachłyśniecie się i 4 minuty bez udzielenia pomocy aby stało się najgorsze.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz